WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



piątek, 25 czerwca 2010

Porysowany i lekko wadliwy kompas moich decyzji ostatnio został doprowadzony do porządku. Poukladałam priorytety i zrozumiałam, że brnę za daleko w kwestiach, które wydawały mi się całkowicie obce jeszcze jakiś czas temu. Nie gardzę tym co przyniósł mi ten blog, doceniam i staram się tego nie popsuć. Dlatego też stawiam sobie granice, które ostatnio były bardzo cieńkie. Moda jest fajna, jest zabawna. Nie jest jednak dla mnie priorytetem, ani celem samym w sobie. Jest dodatkiem, urozmaiceniem, nastrojowym akcentem. Ale starczy już tej spowiedzi, powaga jest wręcz niewskazana, gdy przez zasłony wpada tak piękne słońce.

foto: Sis

sukienka/dress: H&M | pasek/belt & sweater: SH | sowa/owl: aifowa skrzynia skarbów | buty/shoes: Deichman | opaska/handband: KappAhl | kolczyki/earrings: Bijou Brigitte

wtorek, 22 czerwca 2010

Moje bywanie we Wrocławiu ogranicza się ostatnio do podróży pks-dom-osiedlowy-poczta-pkp. Mam nadzieję, że mój organizm nie włączy w pewnym momencie autoblokady, bo przy obecnej prędkości, takie przyhamowanie skończyłoby się zaryciem twarzą w betonową nudę. Po raz pierwszy od lat czuję, że robię coś w kierunku rozwijania się na innych płaszczyznach. Robię notatki i stopniowo wprowadzam plany w życie. Mam wspaniałą niechęć do komputera, która zaowocowała już kupieniem nowej książki i tomiku poezji. A podróży się nie boję, to chyba jedne z najbardziej inspirujących chwil mojej codzienności. Tylko rzadziej proszę, chcę złapać oddech w znudzonej porankiem, świeżej pościeli.

foto: Sis

buty/boots: Butyk | spódnica/skirt: New Yorker | kurtka/jacket: H&M | Led Zeppelin t-shirt: rockmetalshop.pl | pierścionek/ring: Orsay

W słuchawkach ostatnio Broken Social Scene...

Polecam stronę It Bazar

czwartek, 10 czerwca 2010

Zamierzam na weekend zniknąć ze świata rzeczywistego. To, na co ludzie czekają cały tydzień, dla mnie zazwyczaj jest kolejnym dniem, gdy tak naprawdę w sumie nic nie muszę. Ale tym razem nawet nie będzie zdjęć, tak po prostu, dwa dni wolności z dala od komputera, telefonu tym bardziej. Nastrajam się odpowiednio soundtrackiem z Into the wild, chwilę temu zrobiłam sobie wianek, taki trwalszy, ze sztucznych wprawdzie kwiatów, ale na pewno nie ostatni. Uciekam z jednorożcami może nie do końca w dzicz natury, za to na pewno w dziką wolność umysłu.

foto: Sis

buty/boots: Bronx | sukienka/dress: River Island | torebka/bag: SH | wianek/wreath: handmade

piątek, 04 czerwca 2010

Aifowemu stuknęły dwa latka. Blog przepoczwarzał się wielokrotnie pod względem stylu, ale przede wszystkim treści słownych. Ci, którzy zaglądają tu regularnie, wiedzą, że nie poczytają u mnie za bardzo o najnowszych trendach czy dlaczego ubrałam się tak a nie inaczej. Chyba dlatego nadal lubię tu pisać. Stylizacje są bazą, a treść, często odbiegającym od nich, uzupełnieniem i dzięki temu właśnie jest tu trochę... inaczej. Trendsetterstwo zostawiam specjalistkom, a tutaj eksperymentuję po swojemu z myślą, żeby nie tracić w swoich kombinacjach siebie i słynnego hasła "rock on". Dobrze, że jesteście i lubicie tu wracać. Pozdrawiam Was ciepło, w końcu blog to nie tylko autorka ale i Wy- czytelnicy. Dużo slońca i uśmiechów!

foto: Sis

shorts: H&M | torba/bag: Stradivarius | kamizelka/vest: Wit&Wisdom | golf/turtleneck: Promod | buty/boots: Criss | pierścionek/ring: Orsay

I jeszcze kooperacja dziękowo-obrazowa czyli pierwsze efekty współpracy Bubble Factory i Hippie Soundzzz:

środa, 02 czerwca 2010

Wracałam dziś z Jeleniej i obserwowałam zamazane deszczem szyby w autobusie. Ostatnio wygląda tak całe moje życie. Na wielu płaszczyznach czuję niepewny grunt, a przyszłość jakby niewyraźna. Nie mówię o tym z negatywnym wydźwiękiem, zmiany i niepewność to motywacja do ulepszania. Gorzej, gdy pośród kilku dostępnych opcji, żadna nie daje pełnej satysfakcji i mówi "coś za coś". Odtwarzacz mp3 w pewnym momencie losowo wybrał mi ten kawałek i uśmiechnęłam się przez łzawe szyby moich myśli. Czekam na znak, intuicja nigdy nie zawodzi.

Zdjęcia pochodzą z pierwszego i ostatniego spokojnego dnia pobytu w stolicy, 4 następne mignęły mi w szaleńczym tempie, ale warto było pobiegać. Efekty zdjęciowe już niedługo.

foto: Sis

sukienka/dress: Topshop | naszyjnik/necklace: robiony na zamówienie u Drakonarii

czwartek, 20 maja 2010

Muzycznie pływam od źródła w postaci Temple Of The Dog, przez Mad Season po Pearl Jam i Soundgarden. Ostatnio miałam ogólnie pojętą awersję do otoczenia, nawet empetrójka poszła w kąt, a winamp nie był uruchamiany. Zdecydowanie ten etap mam za sobą, bo czuję jak we mnie wszystko drży, gdy dopieszcza mnie odpowiednie brzmienie i przeszywający wokal. Skoro pogodziłam się z muzyką, mogę powoli zacząć rozmowy pokojowe z resztą świata. Złapałam głęboki oddech, wyciszyłam się i stwierdzam, że czasem, aby się odnaleźć, nie trzeba biec ciągle do przodu. Czasem lepiej się zatrzymać, poukładać myśli i spojrzeć wstecz, tylko przez odpowiednie ramię.

buty/boots: Bronx | spodnie/pants: H&M | torba i pasek/bag & belt: SH | pierścionki/rings: Orsay&Wallis | sukienka/dress: KappAhl | naszyjnik/necklace: Stradivarius

foto: Sis

wtorek, 18 maja 2010

Poranne spacery po lesie mają dużo uroku. Robienie w nim zdjęć zakochanej parze młodej w bajecznie kolorowych strojach ludowych chyba jeszcze więcej. Jedynym minusem są chorobowe konsekwencje wynikające z łatwo przemakalnego obuwia. Siedzę pozawijana w kołdrę, bluzę, szalik i herbaciane opary. Bez grama żalu jednak, bo setki usmiechów wyglądają do mnie ze zdjęć. Znów dałyśmy radę, znów przywiozłyśmy słońce. Uwielbiam swoją pracę.

Dyptyk z głębszym przesłaniem. Proszę obejrzeć ten fragment bajki Up i w momencie gdy psiak reaguje na hasło "squirrel", podmieńcie je na "kura" i voila! -> patrz powyżej :-)

sukienka/dress: Stradivarius | kurtka/jacket: Top Secret | buty/shoes: Cropp | rajstopy/tights: Calzedonia

piątek, 14 maja 2010

Nadchodzi wir podróży. Przed chwilą Łódź, dziś Spała i Tomaszów Mazowiecki, potem Częstochowa, morze i inne wyprawy. Wszystkie związane z pracą. Na szczeście to ten rodzaj pracy, do której zabieram się z uśmiechem, bo cieszy wydarzeniami, cieszy że jest. Najtrudniej w tym wszystkim znaleźć chwile dla bliskości. Tęsknię już za małym wielkookim stworkiem z dwoma warkoczami. Wiem jednak, że biegiem wypracuję sobie czas lenistwa, tego aktywnego, beztroskiego. Tego, które nie jest bezużyteczne.

koszulka/tee: handmade Sztaluga| spodnie ze skórzanymi łatami na kolanach/pants: H&M | torba/bag: Stradivarius | buty/shoes: butyk.pl

Przypominam o konkursie, w którym możecie wygrać sesję u Bubble Factory. Więcej informacji na stronie Studio2deko.

 

środa, 12 maja 2010

Zarówno przez maila jak i komentarze, zadaliście mi dużo pytań na przeróżnych płaszczyznach. Na większość z nich odpowiem, niektóre zostaną niewiadomą. Z pewnością jednak dowiecie się czegoś nowego. Postaram się tego posta na bieżąco aktualizować, więc jeśli macie jeszcze jakieś pytania, zadajcie je w komentarzu, odpiszę również tam, ponieważ blox ma ograniczenia długości notek.


Jakim sprzętem robisz zdjęcia?

Obecnie aparat nikon d700 i obiektywy nikkor 50mm 1.4 i 85mm 1.8.

Czy obrabiasz zdjęcia w programie graficznym?

Tak, robię poprawki kontrastowe i kolorystyczne w Photoshopie. (krzywe, poziomy, filtry kolorystyczne, mapa gradientu)

Skąd wzięło się aife?

Z mitologii celtyckiej. Po prostu spodobało mi się imię wojowniczki z Alby.

Dlaczego wybrałaś dziennikarstwo? Czy te studia są trudne?

Wybrałam dziennikarstwo, bo coś trzeba było wybrać i dostać papierek dla świętego spokoju mojej mamy. Myślę, że niewiele kierunków obecnie można nazwać trudnymi i dziennikarstwo do nich nie należy. Trudne są czasem egzaminy, ale na każdy da się nauczyć i tych naprawdę wymagających jest niewiele.

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z fotografią? Co radzisz początkującym?

Przez krótki moment mojej przeszłości miałam przygodę z modelingiem. Szybko z tego zrezygnowałam i stwierdziłam, że po złej stronie obiektywu stoję. Trafiłam na zdjęcia jednego uzdolnionego fotografa, potem kolejnych i zapragnęłam tworzyć sama.

Jeśli chodzi o rady, to przede wszystkim patrzcie sercem, a nie tak, jak mówi podręcznik. Najpierw powstawały historyczne fotografie, a dopiero później pisano o tym książki. Żaden kurs czy książka nie nauczy Was patrzenia, choć fakt, może pomóc. W fotografii bardzo łatwo zgubić się w fałszu. Staje się tak, gdy zaczynamy robić zdjęcia takie jak oglądaliśmy w magazynach, zamiast takich jakie możemy stworzyć sami w naszych realiach. Powyginane pozy zostawcie chudzinkom po 178cm, które zazwyczaj mają na sobie odpowiednią do pozy specyficzną stylizację. Koleżanki ze szkoły niech nie próbują ich naśladować, to będzie karykaturalne mijanie się z prawdą.

Na swoim drugim blogu stworzyłam kiedyś notkę, gdzie pokazałam trochę pierwszych grafik. Zainteresowanych zapraszam tutaj.

Jesteś samoukiem w dziedzinie fotografii czy może kończyłaś jakieś kursy?

Nie ukończyłam żadnego kursu fotografii, ale pomogły mi zrozumieć ją wyjątkowe osoby, które podzieliły się ze mną swoją wiedzą.

Wspominałaś, że zdarzyło Ci się wystąpić po drugiej stronie obiektywu - czy masz coś w rodzaju portfolio z tego doświadczenia?

Przygotowałam małą zlepkę, ale jak już wspomniałam, była to krótka przygoda. Zdarzało mi się później jeszcze pozować znajomym.

od lewej: pokaz Mixera w Poznaniu | fot. Maciek Bodek | fot. Anaaki | baskstage sesji do katalogu Oriflame | fot. Ramza

Włosy farbowane czy naturalne?

Niezmiennie naturalne.

Jaka jest naprawdę relacja między Tobą a Villkiem. Jak się poznałyście?

Jesteśmy siostrzanymi duszami, ale nie łączy nas ta sama krew. Poznałyśmy się wiele lat temu przez Internet.

Co robiłaś w każdym z miast, w których mieszkałaś i dlaczego przenosiłaś się do kolejnego?

W każdym z tych miast szukałam sobie miejsca, przygody, miłości. Zdobywałam doświadczenia, poznawałam nowe. Do kolejnej zmiany motywowało mnie coś na wzór wiatru z filmu "Czekolada".

Jak ci się mieszka we Wrocławiu, jaki jest tój ulubiony zakątek w tym mieście? Czy planujesz tu zostać?

Zdecydowanie na chwilę obecną jest to moje ulubione duże miasto, ale nie ukrywam, że nawet one zaczyna mnie powoli męczyć. Ciągnie mnie w bardziej odludne miejsca. Nie mam chyba ulubionego miejsca we Wrocławiu, na spacery chodzę w swojej okolicy, na obrzeżach Wrocławia, ale nie ma tu nic ciekawego, po prostu jest ciszej/mało ludzi. Nie, z pewnością nie będę mieszkała tu w przyszłości.

Jakiej rasy jest twój pies?

Owczarek belgijski.

Czy sprzedajesz gdzieś w internecie nie używane już ubrania, biżuterię itp.? Jeśli tak to gdzie?

Nie mam takiego miejsca, jakoś dziwnie mi było sprzedawać swoje ubrania. Zazwyczaj wracają do domu rodzinnego i przechodzą na żeńską część familii. W niedługim czasie jednak coś wystawię na sprzedaż.

Ile masz lat i jaka jesteś?

Obecnie mam 23lata. Nie mam pojęcia jaka jestem, chyba specyficzna. Dobrze wychowana, ale i nieposłuszna.

Jaka jest twoja ulubiona ksiązka?

"Biegnąca z wilkami" Clarissa Pinkola Estes

Które sklepy najbardziej lubisz?

Naprawdę nie potrafię odpowiedzieć, nie mam ulubionych. Chociaż jeśli chodzi o sieciówki, to New Look bardzo trafia w moje gusta.

Kto jest twoją inspiracją w dziedzinie mody, a kto w ogóle jako osoba?

Inspiruje mnie po trochę każdy spotkany na mojej drodze człowiek, który ma coś interesującego w sobie. Jedni mniej, inni bardziej.

Co lubisz robić w długie leniwe wieczory?

Same banalne rzeczy. Oglądać film z bliską osobą i jeść dużo dobrych rzeczy :)

Czy masz jakiegoś ulubionego autora/ulubioną autorkę?

Zdecydowanie za mało książek przeczytałam, by móc wybrać jednego autora.

Jaka była Twoja ulubiona książka w dzieciństwie?

Kamienie na szaniec (czasy szkolne) i Dzieci z Bullerbyn. Uwielbiałam też Harrego Pottera.

Kogo z polskich wokalistow/wokalistek/zespołów cenisz najbardziej?

Mało słucham polskiej muzyki, choć np. bardzo intensywnie eksplorowałam Comę, której obecnie mam już zdecydowany przesyt i nie słucham wcale. Cenię młode talenty jak Microexpressions z mojej rodzimej Jeleniej góry.

(zdjęcia z próby chłopaków z Microexpressions) (do posłuchania wywiad i występ w Radiu Euro)

Bardzo podoba mi się również pewien nowy projekt, o którym niestety póki co nie mogę napisać.

Twój ukochany zestaw modowy?

Jeansy + fajny t-shirt + skórzana kurtka + buty z ćwiekami a'la Chloe.

Który okres w swoim życiu wspominasz najlepiej i dlaczego?

Narodziny mojej siostry. Bo była bardzo długo wyczekiwanym szczęściem i urodziła się zdrowa.

Skasowałaś swój stary blog? Czy ostał się gdzieś tylko że nie jest aktualizowany? Jak tak to podasz adres?

Nie miałam wcześniej modowego bloga, chyba że chodzi po prostu o mojego drugiego, bardziej życiowego, bloga (inexile.wordpress.com), to on niezmiennie wisi w sieci i jest aktualizowany.

Jaka byłaś w okresie nastoletnim? Zbuntowana czy raczej grzeczna?

Pod koniec liceum chwilami byłam nie do zniesienia, ale moi rodzice to kochane i cierpliwe osobniki i jakoś ze mną wytrzymali pod jednym dachem. Samotny wyjazd za granicę do ciężkiej pracy na szczęście nauczył mnie szybko pokory.

Twoje ulubione miejsce?

Radzyń koło sławy.

(+ do poczytania)

5 rzeczy które kochasz?

Wolność, oddanie, wierność, bliskość, zrozumienie.

Czy robisz coś szczególnego w celu utrzymanie zgrabnej figury?

W "młodości" uprawiałam przeróżne sporty i byłam bardzo aktywna, przez co nigdy nie miałam problemów z wagą. Gdy poszłam na studia i skończył się sportowy tryb życia, przybyło trochę kg i trzeba było się nieco bardziej pilnować. Nie potrafiłabym być na żadnej diecie, ani odmówić sobie smakołyków. Na szczęście uwielbiam warzywa i to nimi głównie się żywię. Fast foody jadałam od święta, a przeczytaniu pewnych artykułów ("Żywność masowego rażenia") zamierzam odstawić je całkowicie. Unikam chemicznych napojów typu Cola i objadania się na noc. Co jakiś czas uda mi się zmotywować do biegania/kręcenia hula-hopem, oprócz tego rozpoczęłam swoją przygodę ze wspinaniem, a w okresie zimowym jeżdżę na snowboardzie.

Jakie miałaś kompleksy będąc nastolatką?

A to może być ciekawe. Do chyba 17. roku życia nie odsłaniałam ramion. Wyjście na basen to były katusze, ręcznikiem zasłaniałam nawet kolana, a dłonie chowałam do kieszeni. Czemu? Wstydziłam się strasznie swoich piegów. Dziś je uwielbiam i nie wiem dlaczego miałam z nimi problem. Poza tym przez długi czas nie akceptowałam swojego nosa, potrafiłam obracać się do mijanych na ulicy osób, żeby nie oglądali mnie z profilu. Tak, każda z nas ma swoje paranoje. Ważne by się z nich skutecznie wyleczyć :-)

Twój sposób na szczęście? Czy spełnianie marzeń jest możliwe?

Unikanie toksycznych osób, trzymanie się tych prawdziwych. Ryzykowanie i ufanie intuicji. Marzenia można realizować, to wcale nie jest trudne. O wiele cięższe zadanie czeka nas później, żeby w nich przeżyć.

Jak określiłabyś ewoluowanie swojego stylu na przestrzeni lat? Czym się kierowałaś? Co inspiruje Cię teraz? Jaki jest Twój sposób na odnalezienie swojego stylu?

Zaczęło się od dresiarstwa i ignorancji kobiecej garderoby. Byłam chłopczycą, której nie w głowie były fatałaszki. Później era noszenia ciuchów takich jak wszyscy, aż wyjechałam ze swojej mieściny i otworzyły mi się nieco oczy. Stopniowo coraz bardziej eksperymentowałam, aż pogubiłam się do tego stopnia, że nie kupowałam czegoś, bo było fajne, ale dlatego, że było dziwne. Dziś już jest dobrze, wolę mniej niż więcej. Nabrałam dystansu do siebie, a duże miasto bardziej toleruje odchyły od normy.

Ile masz wzrostu i ile ważysz?

Mam 172cm, a co do wagi, to niestety nie odpowiem, bo tego urządzenia unikam od lat i nie jestem na bieżąco. Wyznaję zasadę błogiej nieświadomości ;-)

Wolisz wędrować po górach wiosną/latem czy zimą? Tatry? Bieszczady czy może Sudety? - gdzie najbardziej lubisz się wspinać, wędrować? Jakie szczyty do tej pory zdobyłaś?

Zdecydowanie za mało czasu spędziłam w górach, żeby móc się wypowiedzieć. Mieszkałam w ich otoczeniu przez większość życia, ale nawet na Śnieżkę bardziej wjechałam niż weszłam. Wiele za to przede mną. Wspinałam się do tej pory w rejonach Kotliny Jeleniogórskiej, bo to okolice mojego domu.

Czy twoje zdjęcia istnieją tylko wirtualnie (w pamięci komputera), czy je wywołujesz?

Istnieją głównie w postaci plików cyfrowych niestety.

Używasz czasem starych aparatów?

Zdarzyło mi się zrobić dwie klisze w życiu. Planuję jednak zakup lustrzanki analogowej, więc powinno być ich więcej.

Skąd pomysł na malowanie koszulek?

Namalowałam kiedyś jedną na prezent. Z czasem odkurzyłam pomysł, szczególnie, że jest to bardzo przyjemna forma spędzania czasu.

Jakimi farbami malujesz koszulki? Czym je utrwalasz?

Używam farb do tkanin Fevicryl, a utrwalam przez ciepło, czyli żelazkiem.

Prowadzisz kalendarz i żyjesz zgodnie z zapisanym planem, czy po prostu co przyniesie dzień?

Planuję kalendarz pod kątem zleceń, poza tym trzymam się zasady Carpe Diem.

Przełomowy moment w Twoim życiu?

Rzucenie pierwszych studiów.

Lek/recepta na smutki i doły?

Jednego środka na to nie ma, a czasem wręcz warto się im poddać, by docenić to co przyjdzie po nich.

Co byś robiła, gdyby nie fotografia?

Dawała sobie radę, tylko z mniejszą satysfakcją.

Z tego miejsca chciałam podziękować wszystkim swoim czytelnikom za każde miłe słowo, które od Was przeczytałam. Jesteście wspaniałą publicznością, która nie tylko ogląda obrazki, ale i wnika w słowa. Życzę Wam sił do walki z monotonią, byście mogli realizować i wytrwać w swoich marzeniach.

wtorek, 04 maja 2010

"Podołała drodze przez mrok, wsłuchując się w wewnętrzny glos, i odważnie zniosła widok wiedźmy, która jest drugą stroną jej własnej natury, ale zarazem także potęgą dzikiej przyrody. Dzięki temu zrozumiała, czym jest budząca grozę i świadoma moc działająca w niej i w innych ludziach. Nigdy więcej nie powie: "Boję się tego, boję się jej, boję się jego". / Biegnąca z wilkami, Clarissa Pinkola Estés

Wracam do tej książki. I kolejny, i kolejny raz.

foto: Sis

buty/shoes: CCC | skarpetki/socks: Calzedonia | spódnica/skirt: F&F + DIY | tee: (a special gift) Reserved | bransoletki/blacelets: Stradivarius

PS Nadal zbieram pytania.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26