WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



środa, 23 września 2009

Zoologiczny tytuł jest zapowiedzią kolejnej akcji, która ma na celu pomóc zwierzakom z fundacji Dar Serca. Wcześniejsza akcja przypinkowa odniosła duży sukces. Wykupiliście całe zapasy (następna seria już się robi), dzięki czemu udało się uratować kolejnych podopiecznych.

Wzory na koszulkach są autorstwa Jaśminy Parkity, która zaprojektowała m.in. okładkę dla Czesława. Jego w koszulce fundacji wkrótce też tu pokażę jak i Nergala, na którego obecnie poluje Basia z aparatem. Podobno metalowcy z Mystic Production wyjątkowo upodobali sobie różowe świnki, które prezentuje Villk u siebie na blogu.

buty: Graceland | spódnica i ramoneska: H&M | koszulka: Fundacja Dar Serca www.pomoczwierzakom.pl | kolczyki i broszka miś: skrzynia skarbów

O akcji więcej wkrótce, a póki co wracam do ogarniania bałaganu poprzeprowadzkowego, bo już tak niewiele brakuje, by w końcu przestać żyć na walizkach... Ach, słodka codzienności.

PS Jak powiedziała, tak też wkleiła. Czesław, Caren i Martin, na kolejnych czekamy :-)

Koszulki już można kupowac, więcej informacji w sklepie fundacji.

Akcja ruszyła!

wtorek, 15 września 2009

Od dziecka nie znosiłam cyrku. Byłam raz i gdy zobaczyłam tresurę zwierząt, postanowiłam nigdy tam już nie wrócić. Z drugiej strony od początku fascynuje mnie jego zaplecze, czego dowodem jest TA praca z samych początków mojej wesołej twórczości, która nosi tytuł 'Circus', a dlaczego to już dłuższa historia. Zawsze marzyłam o sesji 'za namiotem', aby podejrzeć ćwiczenia artystów, poznać osobliwości typu kobieta z wąsami czy brzuchal w stroju w czerwono-białe paski. Może bardziej marzy mi się kraina Burtona niż cyrkowe realia, ale jedno jest pewne - kiedyś i to marzenie zrealizuję.

Kolejna mała przeróbka, tym razem odpimpowałam musztardowy sweterek, który przemienił się mój osobisty minikostium cyrkóweczki. Może w nim uda mi się dostać na cyrkowe zaplecze?

kurtka: H&M | spodnie: Stradivarius | buty: Ryłko | sweterek: SH + własna przeróbka | torba: Stradivarius | okulary: Top Secret

foto: Sis

piątek, 11 września 2009

Dałam drugie życie mojej tunice z mango dzięki majsterkowaniu z perłami, wiekami i łańcuszkiem. Ten ostatni wykorzystałam dość spontanicznie i muszę przyznać, że dodał całości naprawdę fajnego smaczku. To początek moich przeróbek i powstały już kolejne, ale to innym razem ;-)

Czy tylko mi nie przypadł do gustu skrót DIY?

Oczywiście jak rock&roll to i skóra. W końcu i ja mam swoją pseudo-skórę. Zapragnęłam jej z 2 lata temu, jednak gdy stały się okrutnie popularne i dosłownie co trzecia dziewczyna w takowej chodziła, odechciało mi się, aż do teraz.

buty: Butyk | torebka: SH | legginsy: Stradivarius | tunika: Mango + przeróbki | kurtka i kwiat: H&M | bransoletki: Stradivarius

Przy okazji nie omieszkam zaprosić na bloga BF, bo pojawiło się tam dzisiaj coś naprawdę szczególnego, nasz ostatni modowy projekt Dziewczyna Lotnika.

Więcej zdjęć i informacji na blogu Bubble Factory.

dop. Miła niespodzianka spotkała mnie i Villka podczas tamtego spaceru po mieście, bowiem spotkałyśmy Sonię z Urban Chic, która wyłapała nas również swoim obiektywem i napisała o nas kilka przemiłych słów.

niedziela, 06 września 2009

Marynarkę kupili mi rodzice jak byłam jeszcze w gimnazjum na jednym z nadmorskich stoisk z galanterią skórzaną. Przez wiele lat był to mój najdroższy ciuch, bo kosztowała ok 200zł. Dzielnie służyła na specjalnych okazjach typu chrzciny i zakończenia roku szkolnego, teraz wchodzi do użytku codziennego. Pod nią bluzka, którą mam od lat, choć jej nigdy nie nosiłam. Niesamowicie delikatna, lekka, a do tego z motylim dekoltem, wydawała mi się tak krucha, że aż bałam się ją skalać swoim cielskiem. Czas jednak, aby przestała marnować się na dnie szafy.

Sówka to taki miły, mały drewniany gadżet, który nabyłam trochę po znajomości, trochę dzięki szczęściu. W każdym razie jest to z pewnością ulubiona ozdoba mojej siostry, która za każdym razem, gdy ją widzi krzyczy głośno Huuuuu Huuuuu!

Na wyróżnienie jeszcze zasługują jeansy - kupione na wyprzedaży za 40zł, specjalnie o rozmiar za duże. Są genialnie wygodne i przez to eksploatowane w 300%, tzn. zachodzę je na śmierć (jak to w przypadku jeansów bywa).

buty: Bronx | spodnie: New Yorker | bluzka: SH | marynarka: stoisko nad morzem | sówka: skrzynia skarbów

Follow my blog with bloglovin