WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



niedziela, 31 sierpnia 2008

"BlogDay został stworzony w wierze, że blogerzy powinni mieć jeden taki dzień kiedy będą mogli poznać innych blogerów z innych krajów i innych kręgów zainteresowań. Tego dnia blogerzy polecają swoim czytelnikom inne blogi. W założeniu każdy bloger ma polecić swoim gościom 5 nowych blogów. Tym sposobem każdy bloger będzie mógł, wędrując po linkach, odkryć nowe, nieznane dotych czas blogi."

Blog Day 2008

Przede wszystkim polecę 4 a nie 5. Na codzień przeglądam trochę miejsc, ale w sumie wiele z nich znane jest ludziom oglądającym blogi Szafiarek. Skoro to ma być jednak coś innego, to może tak...

1. Logers Konrada Jakubowskiego

Pierwsza propozycja jaka przyszła mi do głowy. Świetny człowiek, rewelacyjny fotograf. Dla wszystkich miłośników Nowego Jorku - piękne szoty z tego właśnie miejsca. Zachwyca i sprawia, że w głowie pojawia się choć mała cząstka marzeń o Ameryce. Poza obrazami, dużo również ciekawych przemyśleń oraz prawdy o fotografii. 

2. Autoreporterka Gastronomiczna

Coś dla smakoszy. Autoreporterka Gastronomiczna, to projekt dwóch młodych fotografów – Przemka Brzoskowskiego oraz Cezarego Mordawskiego, który ma na celu nic innego jak po prostu pokazanie innym swoich małych i większych kulinarnych przygód. Obecnie Autoreporterkę Gastronomiczną współtworzy ośmiu fotografów z różnych kontynentów – prócz Europy również z Azji oraz Ameryki Północnej.

3. Z życia Marzycielki

Może i nieobiektywnie, bo to moja bratnia dusza - współtwórczyni BubbleFactory, ale bez dwóch zdań zasługuje na wyróżnienie. Obrazki z życia wzięte. Marzenia i pragnienia ujęte w fotografiach i kilku słowach. Zobacz jak niecodzienna może być codzienność.

4. Fashion Victim blog

Wprawdzie również o modzie, ale o nieco innej dziedzinie. Blog Magdy to skarbnica wiedzy o świecie modelingu. Młoda autorka nie raz już wykazała się obfitą wiedząna temat modelek, kampanii reklamowych, fotografów czy agencji modelek.

Póki co nie świtaja mi w głowie żadne inne oryginalne propozycje, ale jak żaróweczka się zaświeci - dorzucę kolejne :-)

I jeszcze Hippie Soundzzz

piątek, 29 sierpnia 2008

Morven poruszyła u siebie ostatnio pewną kwestię, o którą 'męczą' Szafarki. Czy my zawsze się ubieramy tak... dziwnie? W moim przypadku często, ale nie zawsze. Luki pomiedzy udziwnionymi zestawami uzupełniają mi 'spodnie z czymś na górę.' Zazwyczaj są to wszelakie t-shirty + bluza + trampki. Dzisiaj postawiłam również na mało skomplikowaną stylizację i w sumie niekoniecznie jest się czym chwalić, ale jako, że spodobało mi się pokazanie przez Morven swojego 'codziennego' zestawu, tak też i ja swój pokazuję. 

Gościem specjalnym jest Safi - psina szefa, która jest maskotką naszego biura :-)

buty: Graceland | spodnie: Troll | sweter: SH

foto by Villk ;*

środa, 27 sierpnia 2008

Inspiracji konkretnej w sumie nie było, ale wyszło tak na lata 70. i czasy gorących nocy w klubach disco. Pastelowo i kwieciście dzięki ostatniej zdobyczy lumpeksowej - miłości od pierwszego wygrzebania - kurtce Claire Jeanswear. Zazwyczaj lubuję się w ciemnych rajstopach, ładniej wysmuklają nogi, jednak podjęłam beżowe ryzyko, żeby nie przytłoczyć zbytnio całej, w miarę jasnej, stylizacji.

Ach nie ma to jak wyrwać się z pracy na chwilę na świeże powietrze!

buty: Graceland | sukienka: H&M [tu widać całą] - stare dobre czasy długich włosów | kurtka: Claire Jeanswear/SH | pasek: H&M | okulary: NY

Za foto dziękuję Sis vel. Villk.

Tak w ramach ciekawoski to widziałam u Carrie podobny płaszczyk w 6. serii SATC ;-)

Ps. Znalazłam jakieś starsze zdjęcia w bluzce od Mixera, o której wspominałam [tutaj].

foto: P. Wosztal

Ps2. Zmieniony nagłówek. Mimo, że szarości i czernie królują na wybiegach, ja stawiam na kolor! 

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Jedna z moich ostatnich lumpowych zdobyczy. Przez ostatni tydzień byłam uziemiona w domu przez chorobę, jednak nie do końca. Nie powstzymałam się i poszłam do SH na przeciwko i mając 70zł na jedzenie, wydałam 69,58zł na ciuchy. [swoją drogą nieźle wymierzyłam]

Od pewnego czasu chciałam napisać małą wzmiankę na temat mojej modowej świadomości. Prawda jest taka, że, gdy w lutym tego roku przeprowadziłam się do Krakowia, nie dość, że nie miałam bladego ani zielonego pojęcia o modzie, trendach itp., to jeszcze na samo hasło, że coś jest modne, regowałam mdłościami[głównie dlatego, ze pojęcie o tym co jest modne w małych miejscowościach mija się dośc z prawdą]. Baaa nie widziałam nawet jednego odcinka SATC i do samej premiery filmu myślałam, że tytul to Sex in the city. Los sprawił, że po części byłam zmuszona zacząć się orientować co w świecie mody się dzieję. No i się zaczęło... Bardzo szybko zamiast musieć, zaczęłam chcieć. I mimo, że nadal mało wiem, narodził się we mnie pewnego rodzaju głód. Powstał blog, później intensywne 2tyg oglądania 6ciu serii SATC... Z każdym odcinkiem, a może bardziej - z każdym wcieleniem Carrie, uświadamiałam sobie coraz bardziej, że wpadłam.

I teraz wyznaję przed wszystkimi... Nazywam się Anita S. vel. aife i jestem uzależnioną Szafiarką.

sukienka: H&M Kids/SH | buty: Zara

Na szczęście mam jeszcze kilka innych nałogów, więc nie będe monotematyczna ;-)

Kącik muzyczny: Scott Stapp - Justify.

środa, 20 sierpnia 2008

Gdy przeczytałam u Sztywniary o jej sukcesie w poszukiwaniu upragnionej pensjonarskiej sukienki przypomniałam sobie o pewnym zdarzeniu w jakim miałam okazje brać udział 3lata temu. Otóż podczas swojej bardzo krótkiej przygody z modelingiem, a dokładnie w listopadzie 2005r., przyodziałam sukienkę, która nosiła miano 'pensjonareczki' i wystapiłam z  w pokazie bardzo sympatycznych projektantów tworzących grupę 'Mixer'. Co najbardziej mi z tej przygody utkwiło w pamięci to moje uwielbienie do makijażu i fryzury jaką mi zrobiono (w szokująco krótkim czasie), walące serce przy wyjściu, bo szłam jako pierwsza i musiałam wejść równo z wejściem DJa oraz traumę jaką przeżyłam jak dowiedziałam się po pokazie, że buty warte 1200zł, które miałam wówczas na nogach były ze skóry kangura... Tak czy siak, wrażeń pełne kieszenie :-)

Ach, ta kropka biała na ustach, to osobna ciekawostka. Otóż projektanci wymyślili sobie, że każda z dziewczyn będzie miała przyklejoną do warg perłę. Gorzej, że do ostatniej chwili żadnej z nas ta perła się trzymać nie chciała. Obmysliłyśmy jakieś szybkie techniki przytrzymywania jej tak, żeby nie było widać i nie spadła ani jedna! Myślę, że to był największy sukces tego pokazu ;-)

Zapomniałabym! Po pokazie zostały mi nie tylko wrażenia i zdjęcia, dostałam od projektantów także bluzkę ich projektu, która należy do moich osobistych favorytów po dziś dzień. A wygląda [o tak].

wtorek, 19 sierpnia 2008

Mam nadzieję, że szanowna pani Coco Chanel nie przewróci się w grobie oglądając moją stylizację z okazji jej 125. urodzin. Intencje w zamiarze były bardzo dobre, nieco gorzej wyszło z przyczyn losowych. Prawdopodobnie zostałam ofiara grypy lub innego świństwa, ale ruch Szafiarek wspierać trzeba i do akcji pod kryptonimem LBD(little black dress) z dumą się przyłączam :-) Więcej stylizacji 'małej czarnej' i informacji na temat akcji na Banana.blox.


sukienka: SH | buty: Graceland| pasek: H&M

W obecnym stanie nie jestem zbytnio zdolna do oceny, czy to, co napisałam powyżej jest składne, więc prosze przymknąć oko na potencjalny bezsens, błędy i chaos wypowiedzi.

Coco, Twoje zdrowie! Zrobiłaś wieeele dobrego, nie tylko LBD :-) [fervexowy toast]

czwartek, 14 sierpnia 2008

Wróciłam. Zdjęć zrobiłam mnóstwo, bawiłam się cudownie, co tu dużo pisać... gdyby tylko jeszcze była ze mną Sis, byłoby idealnie. Były wieczorne kąpiele w jeziorze, nocne oglądanie gwiazd, tuczenie się pysznymi deserami, zapominanie na pomoście. Obfita fotorelacja do obejrzenia na drugim blogu ["Moja mała Ojczyzna"] [+ "O krok dalej"].

Wrzucam jednak również coś wreszcie zestawowego, bo nieco się w tej kwestii leniłam ostatnio. Sweterkowa bluzeczka wyłapana niedawno w SH. Taka retro w sumie, zastanawiałam się dzisiaj, czy trochę nie za dużo tego stylu w moich zestawach, ale... nie, kto powiedział, że ma być mniej lub więcej czegoś, w końcu to moja szafa, prawda :-)? Szafiarki nie dajcie się zwariować. Ostatnio takie rzeczo nas czytam na forach, że hoho. Styledigger ujęła to perfekcyjnie: "Jakby mało było tego, że alkoholizuja się absyntem, są wykupione przez HaMa i zżynają jedna od drugiej marząc o wybiegu w Sudanie to jeszcze są brzydkie." A gdzie się podziało powiedzenie "Nie podoba się to nie patrz?". Żadna z nas do oglądania swojego bloga nikogo nie zmusza. O.

buty: Graceland | sukienka: F.A.N.G | bluzka: SH | okulary: Top Secret

Ach i tak na marginesie jeszcze, to zrobiłam mały update www. Odpoczywałam od komputera, ale na pewno nie od aparatu, czego wynikiem jest nowa seria 'Lost' na www.anitasuchocka.com - zapraszam serdecznie :-)

wtorek, 05 sierpnia 2008

Ja tez, ja też! Ach wreeeszcie urlop, wreeeszcie odpoczynek od monitora, wirtualności i czterech ścian. Będę się szlajać po lasach, kąpać w jeziorze, uśmiechać do miliardów gwiazd i robić jeszcze więcej zdjęć. Żegnam się na czas nie-aż-tak-długi, no ale jednak. Tydzień wolnego, marzenie, które spełni się już dziś.

Żeby tak dziwnie bezzdjęciowo nie było, to wklejam jedno z tych mojego autorstwa, które jest adekwatne do mojego nastroju. Na zdjęciu Dori. Jakby kogoś ciekawiła historia tej sesji, to można o niej poczytać [tutaj], a cała sesja oczywiście na mojej www.

Wam również wielu chwil głębszych oddechów życzę! :-)

niedziela, 03 sierpnia 2008

Zdjęcia kiepskie niestety, ale nikogo nie ma, by mi pomóc w ich zrobieniu, a szerokiego kąta do swojego canona się nie dorobiłam, więc walczę z samowyzwalaczem i samsungową małpką. Jak pisałam od dłuższego czasu po głowie chodzą mi stylizacje zainspirowane stylem country/hippie. Ostatnio wygrzebałam w SH rewelacyjną koszulę jakby z cieńkiej skóry/zamszu, pasowałby do niej kapelusz kowbojski, jednak takiego się jeszcze nie dorobiłam. Na głowie mały dodatek w postaci sznurka. Na zagranicznych streetfashion urzekał mnie już od dawna, niedawno pojawił się również u Alice, więc stwierdziłam, że czemu by nie spróbować w końcu czegoś takiego u siebie. Spodobało mi się bardzo i faktycznie - trzyma sie bez zarzutu.

buty: Bershka | shorty: Cropp | koszula: SH | pasek: SH | bluzka: Top shop/SH

I jeszcze jeden zestaw w podobnej tematyce, zrobiłam go jakiś czas temu i dzisiaj się bardzo, ale to bardzo zdziwiłam, jak odkryłam, że go w końcu nie wrzuciłam na bloga. Wydawało mi sie, że je dodałam, hm...

bluzka: H&M | kolczyki: handmade

Ps. Jak ja lubię za-duże ubrania :-)