WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



poniedziałek, 27 lipca 2009

Przepełniony zachodzący słońcem wylewającym się zza kamienic wrocławski rynek bez wątpienia ma w sobie coś magicznego. Nasz późno popołudniowy spacer był ciszą przed burzą. W ciągu ostatniego tygodnia przejechałyśmy z Villkiem ponad 1200km pociągami. Myślę, że w swoim życiu tym rodzajem środka lokomocji przejechałam odległości na miarę długości równika, nie raz. Wbrew pozorom im dłużej się ją jeździ, nie męczy, a wręcz staje się naturalnym zjawiskiem, a podróż mija dwa razy szybciej. Poza tym to zdecydowanie najlepsze miejsce na rozważania. Ile to planów, pomysłów i marzeń narodziło się w podrdzewiałych wagonach polskich kolei. Szkoda tylko, że wiele z nich zostaje na tamtych siedzeniach, jakby chciała pozostać ułudą na zawsze czekając na kolejnego pasażera potrzebującego chwili odrealnienia.

buty: Graceland | getry: Gatta | sweter: SH | torba i bransoletki: Stradivarius | beret: New Yorker | naszyjnik: Camaieu | kolczyki: Bijou Brigitte | okulary: Top Secret

foto: Villk

środa, 22 lipca 2009

Pewnego dnia razem z Villkiem postanowiłyśmy stworzyć nową, nieco weselszą i praktyczniejszą formę cegiełki, dzięki której można pomóc podopiecznym fundacji Dar Serca. O pomoc w akcji poprosiłyśmy Szafiarki. Zgłosiło się wiele dobrych Dusz, które przygotowały stylizacje z przypinkami lub wspomniały o akcji na swoich blogach. Więcej informacji i zdjęcia Szafiarek możecie obejrzeć na blogu Bubble Factory.

buty: SH | spódnica: H&M | t-shirt: Top Secret | naszyjnik: Camaieu | przypinka: Dar Serca

Jeśli Ty też chcesz pomóc zwierzakom, kup cegiełkę.

Nasza pierwsza i druga wizyta w Fundacji.

piątek, 17 lipca 2009

To jak długo i wybrednie szukałam odpowiedniej koszulki w paski jest wręcz niewyobrażalne, a potwierdzić to może Villk, która cierpliwie znosiła moje wybrzydzanie. W końcu znalazłam świetny model na przecenie w Top Secret (tak, tak znów musiałam tam wejść przy okazji wizyty w domu). Jest luźna, ale ma ładny kobiecy dekolt, bufkowe ramiona i delikatne marszczenie. Nie mogłam zestawić jej inaczej, jak w kolejnej wariacji na temat zestawu marynarskiego.

Przydały się do tego nowo nabyte (również długo wypatrywane) najzwyczajniejsze w świecie tenisówki, które dorwałam w Carefourze za niecałe 20zł. Od razu kupiłam też takie czerwone, bo po co biegać dwa razy :)

Pasek Saddler i kamizelka New Look to również zdobycze z jeleniogórskiego lumpeksu za symbolicznych parę złotych.

bluzka: Top Secret | jeansowa kamizelka: New Look /SH | pasek: Saddler | spódnica: Monnini (Monnari) | tenisówki: Carefour | bransoletki: Stradivarius /prezent od Kudłacza

foto: Kudłacz

wtorek, 14 lipca 2009

Ta koronkowa bluzka przeleżała w szafie kupę czasu zanim znalazłam odpowiedni dla niej zestaw. Nie w mojej jednak, a w szafie mamy. Zrobiła na mnie niezłe wrażenie i wiedziałam, że prędzej czy później ją założę. Uparcie kojarzyłam ją z Madonna i dzisiaj zaczęłam poszukiwać konkretnego przykładu. Znalazłam jednak tylko wersję białą. Ponieważ jest dość odważna, nie za bardzo podoba mi się do noszenia sama w sobie. Jako dodatek do marynarki jednak okazała się być idealna i mieściła się w granicach mojej odwagi ubraniowej.

Żeby jednak stłumić nieco 'seksapil' wynikający z samej góry, wybrałam dodatki już bardziej dziewczęce niż kobiece w postaci trampków i ćwiekowego paska.

A ten osobnik poniżej był wyjątkowo chętny do pozowania i co chwila zaglądał do kadru, także niech mu już będzie - przedstawiam mojego psiaka, Dragona.

spódnica: SH | marynarka: H&M (szafa mamy) | bluzka: z szafy mamy | kwiatek: Asi | trampki: Converse | legginsy: Stradivarius

PS Obroniłam się, ha!

PS 2 Zapomniałam dodać... i Tata fotografuje!

Małe ogłoszenie:

Od mniej więcej roku łudziłam się, że pochodzę w pięknych butach z Zary, jednak okazało się, że są dla mnie za wysokie. W końcu postanowiłam je sprzedać, bo żal mi patrzeć jak się marnują w szafie. Były noszone dosłownie jeden raz i to nie za długo. Jak któraś z Was będzie chętna, zapraszam tutaj.

niedziela, 12 lipca 2009

Niby już we Wrocławiu, ale ciągle z Villkiem jesteśmy w rozjazdach i zapowiada się, że będzie tak jeszcze przez pewien czas. Z tego właśnie powodu nadal nie udało nam się zrobić wrocławskich ujęć, ale wszystko w swoim czasie :) Przynajmniej mam okazję wrzucić jeden z zaległych zestawów, który przy okazji jest jednym z moich ulubionych.

Jako małolata byłam esencją chłopaczarstwa. Wolałam łazić po drzewach, skakać po garażach, grać w nogę czy lać sąsiada niż myśleć o swojej dziewczęcej stronie, a już na pewno nie w kwestii ubrań. Później przyszedł boom pt. "o łał, jestem kobietą', a obecnie znów się wyciszam, choć o swojej kobiecości staram się nie zapominać i mimo luźnych ciuchów, podkreślam ją drobnymi akcentami. No i zapuszczam włosy, nieustannie i uparcie!

buty: Gorz17 | koszula, t-shirt: SH | spodnie: Bershka

środa, 08 lipca 2009

Zrobiłam sobie małą przerwę pomiędzy przeprowadzkami. Na kilka dni przed wprowadzeniem się do Wrocławia odwiedziłam rodzinne strony i zaopiekowałam się domem na czas urlopowania się rodziców.

Niedaleko mojego domu jest most nad torami, na który lubiłam przychodzić, żeby pofilozofować i pokonstruować amatorską poezję myśli. Tuż obok, parę ładnych metrów również nad torami, znajduje się rura. Stara, zardzewiała, ale nie do końca zwykła, bo była dla mnie w pewnym stopniu odzwierciedleniem namacalnej tęczy. Gdy tak przesiadywałam na moście, gdybałam czy dałabym radę po niej przejść. Dałabym, nawet dziś. Pewne marzenia warte są podjęcia dużego ryzyka, jednak moje gdybania i filozofowania na temat spaceru po rurze nie były warte skręconego karku. Tak więc skończyło się na małym przedsmaku, choć przyznaję, że jak byłam już kawałek od ziemi, kusiło. Ale takie spacery pozostawmy TAKIM ludziom.

Tania moda z supermarketu może być i fajną modą. Mimo, że mam prawie identyczną spódnicę z H&M, nie pogardziłam kolejną, która skusiła mnie ceną 30zł. Żeby jednak wyróżniała się od tej poprzedniej, zainspirowana wyobraźnią Harel, postanowiłam ją nieco podpiąć to tu, to tam i tak oto powstała inna, bardziej fikuśna wersja.

spódnica: F&F | sweterek: H&M /SH | sandały: Top Secret

Podczas spaceru zakończyły swój żywot wysłużone sandały z Top Secret i pewnie powrót byłby wyjątkowo długi, jednak mój osobisty Kudłaczowy fotograf, który mi towarzyszył, poratował mnie ramieniem, a nawet dwoma.

Baa, udało mi się nawet namówić Go na wspólne, pamiątkowe zdjęcie.

Jutro Wrocław, czas wziąć się do roboty.

poniedziałek, 06 lipca 2009

Jakiś czas temu miałam przyjemność spotkać się po raz kolejny z szafiarską reprezentacją w postaci Alice, Styledigger i Ryfki przy okazji udzielenia wywiadu Mai Gawrońskiej dla Newsweek Polska (pojawia się w nim również Harel). Dziś można przeczytać już gotowy artykuł w numerze 28/2009. Trzeba przyznać, że wyszedł dobry (i nie powtarzający błędnych informacji) tekst, także polecam.

Dodatkowo już nieco więcej o samych blogach napisano w przeglądzie szafiarskich blogów. Pozwolę sobie zacytować fragment o aifowym, bo nie ukrywam, że poniższe słowa są bardzo miłe:

Aife twierdzi, że wierzy w bajki. Bajkowy jest na pewno jej szafiarski blog. I to nie tylko z powodu onirycznych zdjęć. Czasem udaje jej się tam zaprezentować zdobycze, w które aż trudno uwierzyć. Na przykład bluzkę z Moshino kupioną za 2 zł w lumpeksie. Można powiedzieć, że Aife ma też swój udział w tworzeniu bajek. Razem z przyjaciółką tworzą fotograficzny duet Bubble Factory (Fabryka Baniek). Robią zdjęcia reportażowe, ślubne i sesje mody. Stylizują je tak, żeby spełnić marzenia modela. A przy okazji spełniają swoje. - Maja Gawrońska, Newsweek.pl

Ponadto zapraszam do obejrzenia zdjęć z ostatniej krakowskiej sesji udziałem Kasi.

Efekty oczywiście na blogu BF. Otwieramy grafik na lipiec, jeśli jesteś zainteresowana/-ny sesją u nas, daj znać :-)