WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



sobota, 30 maja 2009

Wyprosiłam u mamy ten płaszcz jakieś 4, może 5lat temu. Kojarzy mi się z Umą Thurman i Kill Billem. Pamiętam jak wiele osób psioczyło na ten film do tego stopnia, że obejrzałam go dopiero chyba po roku od premiery. Specyficzny klimat Tarantino i cudnej urody Uma trafili w moje gusta, nie mówiąc już o Bang Bang (My Baby Shot Me Down), która rozbrzmiewała w uszach przez długi, długi czas...

buty: Ryłko | spódnica: Monari | płaszcz: Top Secret

Parasolka mamy wystąpiła gościnnie na zdjęciach, osobiście nie używam tego wynalazku. Nieporęczne to takie i pewnie i tak przy najbliższej okazji bym ją zgubiła.

PS Poproszono mnie o wsparcie, więc wspieram :) IT Bazar.

środa, 27 maja 2009

Podobno impreza z królikiem i ekipą od królowej była przednia. Budzik prawdopodobnie wygrała w pokera, ale nie chciała się zbytnio przyznać. Party w plenerze niestety zaowocowało podartymi rajstopami i zwichrzoną fryzurą, ale kto powiedział, że nie można tego uwiecznić fotograficznie? Nieskazitelne Alicje zostawiamy fanom oryginalnej wersji, a inniejszą wersję prezentuję poniżej.

Stylizowała niezastąpiona Asia, malowała Villk, której zdjęcia z tej sesji możecie obejrzeć na jej blogu, a pozowała piękna Kasia Makiela z ML Studio. 

... a całość wybranego materiału na moim drugim blogu (awaria www do odwołania)

sobota, 23 maja 2009

Zaczęło się od Ewy i jej pomysłu, żeby stworzyć magazyn inny niż dotychczasowe. Stopniowo kolejne dobre dusze przyłączały się do Dilemmasowej inicjatywy, aż ostatecznie pojawił się numer zerowy z różowym królikiem na okładce.

Tamta sobota była wyczynem prawie niemożliwym. 11 sesji, kochane znajome i nowo poznane twarze szafiarkowe i kilkanaście - jak nie więcej - innych osób przewijających się przez zatłoczone, duszne studio i dużo, dużo zdjęć. Najchętniej pominęłabym element backstageowy, ponieważ wizualnie było ze mną naprawdę kiepsko, jednak mały przedsmak zaplecza być musi.

Oto dwie panie aparatki odpowiedzialne za sobotnie i część niedzielnego zamieszania Aife & Villk, czyli Bubble Factory team.

A to już sobotnia wrzawa



I moje ulubione ujęcie: Aife od nadmiaru fleshy postradała zmysły i gada sama do siebie.

Muszę przyznać, że zdjęcia cieszą, ale jeszcze bardziej cieszyły reakcje dziewczyn po tym jak je obejrzały - naprawdę, bezcenne. Dziękuję wszystkim, z którymi miałam przyjemność współpracować w tamtym dniu, mam nadzieję, że i Wam sprawiło to tyle frajdy.

Dakota | Magia

Vintage Girl | Baglady

Alice | Ryfka

Styledigger | Harel

A ponadto chłopaki z Rotofobii, Spętana...

A na koniec sesja o Alicji, choć wystąpiła Kasia, ale o tym innym razem :-)

PS Przy okazji informuję o nowej stronie, może kogoś zainteresuje: Licencje dla biura.

środa, 20 maja 2009

Da się uciec od zgiełku miasta, czasem wystarczą 3zł w kieszeni i bus odjeżdżający z Nowego Kleparza. Przy okazji można zrobić coś, co pozostawi po sobie kilka drobnych dobrych uczynków. Razem z Villkiem jesteśmy coraz bliżej zorganizowania w końcu pewnej akcji, która - mamy nadzieję - zrobi trochę dobrego dla fundacji Dar Serca. Odwiedziłyśmy ponownie naszych ulubieńców, tym razem pogoda była bardzo łaskawa.

profesjonalne kaloszki: OBI | szorty: Top Secret | koszula i pasek: SH | top: NEXT

Relacja z naszej ostatniej wizyty u Basi i koników już wkrótce na blogu BF.

PS Niestety nie wzięłam udziału w akcji, która polega na pokazaniu zawartości torebki, ponieważ mój wpis byłby wyjątkowo nudny. Torebek zazwyczaj nie noszę, towarzyszy mi nerka, w której noszę aż komórkę, telefon i pomadkę ochronną, także oszczędzilam Wam tych nudów ;-)

niedziela, 17 maja 2009

Pokrótce: Marta zapragnęła mieć zdjęcia, a BF razem z Asią pragnienia zrealizowało i na fotografiach uwieczniło. Od perłowej damy, przez hawajską tancerkę, aż pozmysłową uwodzicielkę. Marta - jak to prawdziwa kobieta - zmienną jest.

Więcej oczywiście na blogu BF.

sobota, 16 maja 2009

Ostatni piątek był bardzo owocny w zdjęcia. Kogo fotografowałyśmy z Villkiem i jakie są efekty tej sesji, zobaczycie już niedługo. Póki co trochę zaplecza. Jak widać kapelusz stał się moim ulubionym dodatkiem, który noszę nie tylko do sukienek. 

Mimo, że można już mieć serdecznie dość popularności koszul w kratę, akurat tego ciucha prawdopodobnie nikt nie jest w stanie mi obrzydzić. Zaznaczam, że prawdopodobnie, bo w modzie nigdy nic nie wiadomo. Na sesji przede wszystkim stawiam na wygodę i elastyczność stylizacji, bo to jakie pozy przyjmuję podczas robienia zdjęć...No, przynajmniej team ma ubaw :-)

spodnie: Bershka | trampki: Converse | pasek: Burton | koszula: SH | t-shirt: Top Secret | kapelusz: Wegener/SH

A skoro o teamie mowa, z przyjemnością ogromną stwierdzam, że jak już zapowiadałyśmy ostatnio, przyłączyła się do nas Styledigger, którą zamierzamy porwać do Wrocławia, ale ona jeszcze o tym nie wie. Na razie skończyło się na ostrzegawczym pojedynku na dmuchawce i niestety analizując ilość ziarenek w moich wlosach, ciuchach i... gardle, stwierdzam, że odniosłam sromotną klęskę.

Pocieszam się, że Asia wcześniej dużo ćwiczyła ;-)

środa, 13 maja 2009

Jakoś mniej więcej z pół roku temu trzymałam w łapach kapelusz z działu męskiego H&M i mimo, że miałam na tego typu nakrycie głowy ochotę, pożałowałam 40zł i go nie kupiłam. Żałowałam trochę i gdy pojawiła się Podszewkowa i Ryfkowa stylizacja na ich blogach, pragnienie powróciło i jak się okazało, warto było czekać. Rewelacyjnie wykonany kapelusz od Wegenera znalazłam w pobliskim lumpeksie i dałam za niego symboliczne pare złotych. Szczególnie podoba mi się noszony do okularów 'prawie-jak-ray-bany', bo nadaje mu rockowy wyraz.

buty: SH | sukienka: Promod | kapelusz: Wegener/SH | ilustracja: digitalartcorner

Mimo delikatnej sukienki stylizacja, jak dla mnie, ma coś z rockowego klimatu, choć w niedosłownej formie. W końcu rock&roll to nie tylko skóra i ćwieki. W sumie może tego tak na tym blogu nie widać, ale rock to by było jakieś 80% tego co słucham. W trakcie pisania tej notki naszło mnie na posłuchanie czegoś smakowitego z tej dziedziny i wylosowałam kawałek z favów na YT, byli to Foo Fightersi:

Oj dobrze się trafiło.

niedziela, 10 maja 2009

Niektórzy ogladają świat przez różowe okulary, ja mam (nie)widzialne różowe skrzydła, która pozwalają mi unosić się ponad tym wszystkim co złe, a także pozwalają czasem ochronić najbliższych przed smutkiem. Ubrałam je wyjątkowo do tej stylizacji, bo jest ona jedną z tych, która od dawien dawna chodziła mi po głowie i ciągle nie mogła być zrealizowana, bo brakowało mi sukienki. Do czasu. 

sukienka: Simclan Country - SH | buty: Bronx | pasek i torebka: SH | bladoróżowe rajtki: Gatta | skrzydła: Inthename

Ja tańczę, a niebo, niebo gra...
dop. 11.05.2009r. Ale dziś magicznie w Krakowie...
 

czwartek, 07 maja 2009

Kim będziesz jak dorośniesz? - Dzikusem z gór.

I pomyśleć, że jeszcze 2 lata temu myślałam o dużych miastach, baa nawet brałam pod uwagę wielkie zagraniczne stolice. Pozmieniało się jednak mi nie tylko w głowie, ale i w życiu. Wszystko stało się cudownie prawdziwe. Wyrwałam się od rzeczy które tłamszą, które nie pozwalają oddychać i cieszyć się każdym dniem. Ja wiem, że to banalne wielce, ale z życia naprawdę warto czerpać garściami, a nie tylko czekać na odpowiedni moment... Ja wierzę w bajki.

A kiedyś, za lat trochę, będę miała upragniony domek niczym z opowieści o Avonlea. A póki co cieszę się skrawkami i zapowiedziami takiego życia, gdybając w słonecznej sypialni mojego rodzinnego domu i przecierając nowe szlaki, ciągle na nowo smakując życia. Z miłością.

spodenki i bluzka: Vintage z szafy mamy | koszula: Top Secret | baleriny: H&M

W ramach kolejnych zmian ku lepszemu życiu, a może to i bardziej ku byciu bliżej gór - przeprowadzamy się z Villkiem do Wrocławia. Bubble Factory zmienia siedzibę i tu pojawia się pytanie - czy ktoś z Was wie może coś o mieszkaniu do wynajęcia w tej pięknej stolicy Dolnego Śląska? Prosiłabym o kontakt mailowy :-)

poniedziałek, 04 maja 2009

Kiedy Ryfka zaproponowała temat kolejnej akcji szafiarskiej, wiedziałam, że mimo mojego rolkowego, a nie rowerowego usposobienia, coś wymyślić trzeba. W pełni popieram ideę przemieszczania się na dwóch kółkach, Sara też choć ona preferuje jeszcze trzy kółka. Z dumą więc obie przyłączamy się do Szafiarskiej akcji "Moda na rower" i zachęcamy wszystkich do codziennej rowerowej praktyki.

I do długich wiosennych spacerów, nie tylko z maluchami, również!