WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



czwartek, 28 stycznia 2010

Aby te zdjęcia powstały pojechałyśmy aż nad morze, do miasta, gdzie na widok żelaznych ptaków w stoczni rozdziabiłam buzię i nie mogłam ukryć zachwytu. Nie będę dziś dużo pisać, cieszę się, że nasza współpraca z dziewczynami doszła do skutku, bo dzięki temu urodziły nam się naprawdę wyjątkowe zdjęcia.

fotografie: Bubble Factory

stylizacje: A&E Vintage Store

modelka: Angelika

make-up: Magda Łach

Efekty całej sesji zobaczycie na naszej stronie, a backstage i inne ciekawostki na blogu BF.

wtorek, 26 stycznia 2010

Gdy po raz pierwszy natknęłam się na biżuterię i ilustracje inspirowane steampunkiem zostałam zaczarowana przez drobne mechanizmy zegarkowe i uskrzydlone klucze. W przyszłości na pewno coś podobnego nabędę, choćby taki przewspaniały zegarek, ale póki co muszę się zadowolić koszulką, którą stworzyłam pewnego wieczoru po odkurzeniu steampunkowej fascynacji.

foto: Villk

t-shirt: made by me | pierścionki/rings: Wallis(brown), Orsay(black) - tak go lubię, że po zgubieniu musiałam nabyć taki sam | mini skirt: z szafy mamy/mum's closet | rajstopy/tights: prezent od mamy/gift from mum | buty/heels: Graceland | czapka/hat: Burton

piątek, 22 stycznia 2010

Przymykam oczy na chwilę, by poukładać myśli. Ostatnio tworzą chaotyczną mieszaninę skrajnych emocji od przerażenia po niemal euforię wynikającą z rzeczy, o których wcześniej nie chciałam nawet myśleć. Spędzam dużo czasu w miejscu, gdzie słowa 'szczęście w nieszczęściu' nabierają najprawdziwszej wartości, a owe szczęście jest najradośniejszym pośród najstraszniejszych. Jeśli kiedykolwiek mogłabym wyobrazić sobie łaskę i dobro Wielkiej Siły, musiałoby ono właśnie tak wyglądać.

Pomiędzy domem białych fartuchów a tysiącem spraw, znalazłam nieodwiedzany dotąd lumpeks, a w nim sukienkę.

foto: Sis

buty/heels: Graceland | sukienka/dress: SH | naszyjnik/necklace: H&M i skrzynia skarbów | kurtka/jacket: H&M | zakolanówki/socks: Calzedonia | pierścionek/ring: Wallis

czwartek, 14 stycznia 2010

Wyłapuję litery tworzące magiczne słowa. One zaklinają się wzajemnie tworząc zdania przywołujące opętanie. I ja czytam Biegnącą z Wilkami i daję się porwać autorce w krainę pierwotnych instynktów, wolności i dzikości w najpiękniejszym tego słowa znaczeniu. Goniąc gdzieś za Jaźnią, a może trochę bardziej za ukrytymi pragnieniami, wyostrzam Intuicję i kotłuje myśli. Ciasno je pętam, i rzeźbię w głowie, i maluję w duszy. Ku inspiracji, ku realizacji.

Koszulkę zrobiłam sama. Chwalę się, ot co!

t-shirt: made by me | bransoletki/bracelets: New Yorker, Stradivarius, handmade | spodnie/pants: Cubus

sobota, 09 stycznia 2010

Mój Kudłaty Mikołaj w tym roku porwał się - według niego - na bardzo ryzykowny plan, bowiem postanowił sprawić mi prezent w postaci... ciucha. Martwił się wielce, a jak się okazało - całkowicie niepotrzebnie, bo w gust trafił idealnie, a oversiveowego swetra w mojej szafie brakowało. Nawet zestaw przewidział, bo kupował z myślą 'do tych twoich kozaków'. Swetrzysko jest przewygodne, ale mimo wszystko to nie ono było prezentem idealnym.

Najlepszym prezentem, z którym się nie mogę ostatnio rozstać jest Pan Sowa. Pewnie nie jedna kobieta przyzna mi, że termofor jest najlepszym przyjacielem, i wcale nie tylko w przypadku zimnych wieczorów.

foto: Sis

sweter i termofor/sweater and hot water bottle: prezent od Kudłacza | naszyjnik/necklace: Camieu | rajstopy/tights: Calzedonia | buty/boots: Bronx | pierścionek/ring: Wallis

czwartek, 07 stycznia 2010

Gładko sunąc po ubitym już śniegu między zaśnieżonymi drzewami, wybijałam się na sekundę w powietrze na zdradzieckich muldach. Umierałam ze szczęścia w każdej chwili, nawet gdy uda umierały z bólu, a plecy krzyczały o masaż następnego dnia. Sezon snowboardowy otwarty. W tym roku planuję zwiększyć częstotliwość wypadów na deskę, niekoniecznie z grupą znajomych, niekoniecznie za granicę. Muzyka na uszy, śnieg na rzęsy, wolność w sercu. Szczerze mówiąc, nie mogę nawet wysiedzieć, gdy o tym myślę. Słucham tego i wiem, że już niedługo, niedługo znów...

foto: Kudlacz

Czapa debiutowała na blogu już dawno temu, dziś wraca, tak jak zimowe szaleństwo.

Ostatnio żyłam prawie całkowicie oderwana od wirtualności, powrót do niej wcale nie był tak wyczekiwany jak ten poprzedni. Czuję, że siedząc przy biurku ucieka mi życie. Ze skrajności w skrajność. Postanowieniem noworocznym będzie między innymi pogodzić te dwa światy. Choć powiem Wam w sekrecie, że akurat za tym miejscem tęskniłam, serio serio.

buty/boots: Bronx | spodnie/pants: H&M | sweter/sweater: SH | t-shirt: Top Secret | bransoletka/bracelet: New Yorker | pierścionek/ring: Wallis | naszyjnik/necklace: Monnari | czapa/cap: Burton

foto: Sis

A przy tym to chyba zwariuję! Choinki, strzeżcie się!