WSZYSTKIE ZDJĘCIA ZAMIESZCZONE NA TEJ STRONIE(OPROCZ PODPISANYCH INNYM ZRODLEM) SĄ WŁASNOŚCIĄ AUTORA. KOPIOWANIE, PRZETWARZANIE, UŻYTEK BEZ ZGODY AUTORA, ZABRONIONY.





bloglovin



Blog > Komentarze do wpisu

Lucid Dreaming

Zaczynam nową podróż. Póki co nie mogę sobie pozwolić na te fizyczne, krajoznawcze, więc postanowiłam spróbować nieco inaczej. O LD (Lucid Dream), czyli świadomym śnieniu dowiedziałam się już dłuższy czas temu. Parę razy udało mi się nawet zorientować, że śnię, jednak brak jakiejkolwiek wiedzy o podróżach świadomości w podświadomości, sprawiał, że euforia szybko przywracała mnie do rzeczywistości. Tym razem dużo czytam, edukuję się wchłaniając techniki i terminologię, a każdego wieczoru zaczynam mozolny trening silnej woli. Dziennik snów to podstawa, póki co udaje mi się zapamiętać przynajmniej jeden sen każdej nocy, jednak nie zaczęłam ich jeszcze spisywać. Może z obawy, że ktoś odkryje jak dziwne wizje kreuje moja podświadomość, a może po prostu... z lenistwa :-)

zegarki: Swatch New Gent

piątek, 10 grudnia 2010, aifowy

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka

    Zmęczona technicznymi i praktycznymi sprawami, potrzebowałam zmiany. O mały włos do przeprowadzki nie doszłoby już rok temu, jednak wtedy stchórzyłam. Spędziliś

  • Tuż tuż

    Życzę Wam, żebyście potrafili ponownie odnaleźć w swojej rzeczywistości choć część radości, spokoju i podekscytowania z dziecięcego wyobrażenia świąt. Z dumą oz

  • Pushin' forward

    Przyjęłam nową strategię. Postanowiłam, że drobne sprawy, które wiecznie odkładam na później, będę realizować od razu. Straszny banał, ale niesamowite, jakie są

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
ryfka81
2010/12/10 23:27:49
Aife, nie wiem, czy wiesz, ale ten gość ze zdjęcia chyba na Ciebie leci ;)
A te zegarki to jednak fajne są. Cholera.
-
aifowy
2010/12/10 23:30:22
No ja mam nadzieję, że leci, a nie tylko się przechyla ;)
-
aifowy
2010/12/10 23:31:50
A co do zegarków, to Swatch się pięknie wpasował, bo od komunii chyba nie miałam żadnego, a ostatnimi czasy dość intensywnie rozmyślałam nad kupnem jakiegoś i proszę :) Naprawdę są fajne, na żywo chyba podobają mi się jeszcze bardziej, bo mają mięciutki pasek ;P.
-
Gość: Kot, *.hari.cable.virginmedia.com
2010/12/10 23:45:58
Pierwsze i ostatnie zdjęcie - wow.
Baaardzo mi się podoba ta bluzka!
-
Gość: yerri, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/10 23:52:10
a mogłabyś napisać, gdzie czytałas o LD? :)
super zegarek!
-
aifowy
2010/12/10 23:55:32
Zaczęłam od forum www.lucidforum.pl/ a później dorwałam książkę "Świadome Śnienie" Marka Kopydłowskiego
-
Gość: ola, *.cm-6-5b.dynamic.ziggo.nl
2010/12/11 00:23:34
No, Aife:) skoro już wiemy że przy czeskiej granicy mieszkasz i co tam sprzedają, to ja się nie dziwię, że masz takie senne odloty :P pozdro
-
Gość: alcyna, *.dynamic.chello.pl
2010/12/11 02:09:45
Powiem Ci tylko tyle, że zaczęłaś fantastyczną podróż. Strasznie żałuje, że coś, co miałam jako dziecko i nastolatka sama z siebie, nie wiedząc, że nie jest niczym normalnym, skończyło się ot tak, po prostu :/ Nie mam niestety cierpliwości, silnej woli, samozaparcia, czasu i chyba motywacji, żeby wywołać to całkiem świadomie :/ chociaż u mnie to chyba nie było tez tak do końca świadome śnienie. Nie wywoływałam snów na życzenie, natomiast śniąc byłam w stanie kierować, gdzie się udam, jaką drogą, co zobaczę i... kiedy się obudzę. I chyba w bardzo wczesnym dzieciństwie (ale tego to już pewna nie jestem), nie musiałam do tego zasypiać. Ale tego czegoś panicznie się bałam (nie wiem dlaczego). I tak sobie myślę, że może mi jednak lepiej z moją odzyskana normalnością i że strasznie dziwnym dzieciakiem byłam :DDDDDD
Ale życzę powodzenia- czytałam swojego czasu jakieś książki na ten temat i stąd wiem, że miałam cos odmiennego i że całkiem swiadome i z wyboru może dawac dużo radosci.
-
aifowy
2010/12/11 10:24:31
Alcyna, podobno u dzieci jest to zjawisko normalne, mają mniej skrzywiony umysł czy coś takiego... :) W każdym razie łatwiej jest im zorientować się, że śnią i bawić tym snem. Prawdopodobnie im starsi jesteśmy tym nasz umysł oporniejszy, stąd nakład pracy, jaki trzeba włożyć, by osiągnąć pożądany efekt.
-
Gość: Myśli złożone, *.itvmedia.pl
2010/12/11 12:12:30
Przeczytaj jeszcze o OOBE (out of body expirience)
-
aifowy
2010/12/11 12:18:51
Temat OOBE na razie tylko liznęłam, tak jak autohipnozy, myślę, że stopniowo będę zgłębiała kolejne tematy.
-
Gość: Ewa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/11 13:04:23
Aife, jesteś najładniejszym dziewczęciem jakie w życiu widziałam, poważnie :)
-
aifowy
2010/12/11 13:12:37
Ewa, w dobie Internetu, uważam to za niemożliwe, ale i tak bardzo dziękuję za przemiły komentarz :)
-
Gość: moulin, 46.112.79.*
2010/12/11 14:28:42
LD na pewno jest fascynujące, ale czytałaś także o bardzo negatywnych i niebezpiecznych skutkach jakie może przynieść? To znaczy oczywiście w zależności od tego w jakim stopniu się człowiek chce tego nauczyć. Czasami po prostu człowiek ma świadomy sen, naturalnie (mi czasem się zdarza) ale zbyt głęboki trening podobno może skończyć się kiepsko. Ja słyszałam że LD czasami przyczynia się do schizofrenii (aczkolwiek tylko słyszałam więc nie wiem). Wiesz coś na ten temat?
-
aifowy
2010/12/11 18:23:22
Czytałam o różnych negatywnych stronach, ale raczej się nie obawiam, jak wiadomo ludzie doszukują się najgorszego w każdej dziedzinie, nie ma co od razu spodziewać się najgorszego :)
-
Gość: Rzaba, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/11 20:13:15
Czytam to co napisała Alcyna i doskonale wiem o czym pisze..bo ja do dzis potrafie decydowac o losach mojego snu i siebie tam..
codziennie coś mi sie sni i co ciekawe ZAWSZE je pamietam..
czesto niesety sa to sny które mnie bardzo wyczerpuja
rano jestem zmeczona i lekliwa..
nie chce juz..:(
-
Gość: My Pretty Disorder, *.zone6.bethere.co.uk
2010/12/11 22:35:08
Polecam książkę "Potęga Podświadomości" jeśli jeszcze nie czytałaś :) dziennik snów mam, prowadzę i jednak polecam zapisywać. Ciekawe doświadczenie - usiąść i przeczytać co nam się dokładnie śniło rok temu. Nie ma szans zapamiętać tylu szczegółów, a na papierze wszystko zostaje :)
Pozdrawiam
-
Gość: talula, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/11 23:47:15
Ja mam takie pytania nie na temat czy FAQ będzie jeszcze rozbudowywany? : ) Zdjęcia świetne z reszta jak zwykle... A zegarki są świetne rozważam kupno podobnego na prezent : D
-
Gość: cuksowa, *.choszczno.vectranet.pl
2010/12/11 23:48:37
welur na kimś jest boski!
-
aifowy
2010/12/12 08:18:01
Fakt, że zaniedbałam dział FAQ, ale nadrobię niedługo :)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/12 11:40:10
Aife, co z BF? Robicie jeszcze zdjęcia? Na blogu BF wpis z października...

pozdraiwma, Aga
-
Gość: anonim, 87.116.246.*
2010/12/12 11:50:18
Powiem tylko tyle - świadomy sen to bardzo niebezpieczna praktyka... Jeżeli wydaje Ci się, że to nic takiego to tylko ci się wydaje... Człowiek po takich praktykach staje się zniewolony i potem nie może się z tego uwolnić,a po pewnym czasie ma się już tego dość... Dlatego radzę Ci dla Twojego dobra- skończ z tym jak najszybciej... Jeżeli mi nie wierzysz poszukaj informacji o tym - jest ich mnóstwo...Wszelkie próby pozbycia się negatywnych sennych koszmarów nie spowodują usunięcia przyczyn, a jedynie postawienie przed nimi zasłony dymnej...
Nie żartuje to naprawdę bardzo, bardzo niebezpieczne...
-
aifowy
2010/12/12 15:48:04
Anonim, rzadko miewam obecnie koszmary i mimo wszystko umiem oddzielać sen od jawy, a co będzie dalej, pewnie się przekonam.
Aga, BF ma zimową przerwę, Ania mieszka teraz dużo dalej i ciężko byłoby nam coś zorganizować.
-
Gość: Floorentine, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/12 18:11:05
hej! serdecznie pozdrawiam i deklaruję się jako czytelniczka Twojego bloga.
Świetnie się ubierasz, serdecznie pozdrawiam z Wrocławia :)

floorentine.blogspot.com
-
Gość: ogrodniczka, 87.116.246.*
2010/12/12 19:14:36
Anonim ma rację - to bardzo zła praktyka, znam ludzi którzy tak jak pisze anonim stali się zniewoleni i w tym przypadku mógł im pomóc tylko ksiądz. Chyba wiesz co mam na myśli - sama byłam przy egzorcyzmach tej osoby, która praktykowała to co ty więc gdybym nie widziała pewnie bym nie uwierzyła- a ty mi raczej nie uwierzysz lecz mimo to ostrzegam - zrób to co mówi anonim....jak najszybciej...
-
Gość: Asia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/12 20:41:38
Haha, egzorcyzmy :D dobre sobie :D
Nigdy się tym nie interesowałam i w sumie jedyne co mogę powiedzieć to to, że zazdroszczę ludziom wolnego czasu, który spędzają na prowadzeniu dziennika snów ;)
A zegarki super, sama bym się skusiła na takie :D
-
Gość: piegata, *.gliwice.vectranet.pl
2010/12/12 20:51:10
absolutnie nie zgadzam się z komentarzami negatywnymi na temat LD, oczywiście, wszystko w nadmiarze szkodzi, tak samo jak wszystko w odpowiednich dawkach jest dla ludzi, jeśli praktykuje sie to z głowa i nie popada w paranoje, to nic nikomu nie grozi, a może jedynie być ciekawą praktyką, ponieważ można odkryć wiele wspaniałych rzeczy o samym sobie :-) Aife raczej jest mądrą dziewczynką więc nie wierzę, że coś złego może jej sie przydarzyć, a samo już zapisywanie swoich snów jest bardzo ciekawą podróżą, bo jak już ktoś wczesniej napisał, niesamowicie jest przeczytać potem hurtem swoje sny np po roku i odkrywać pewne zależności i powiązania, zresztą przy zapisywaniu snów sny stają się coraz "silniejsze" to znacyz pamięta się corac więcej szczegółów i coraz więcej snów każdej nocy, to niesamowite ile snów nam się śni w ciągu nocy :-)) często niektóre nabierają sensu dopiero jak pamięta się te wczesniejsze ;-) a LD to świetna sprawa o ile nie popada się w skrajności, przy zapisywaniu snów LD pojawiają się same z siebie i to chyba najzdrowsza metoda, nie ma potrzeby nauki specjalnych technik, które zjadają dużo czasu i nerwów (jak ciągle nie wychodzi:-) ), sama już chęć LD i zwracanie uwagi na sny (dziennik snów) wywołują LD, być może nie przy każdym śnie, ale w satysfakcjonującej ilości, wszystko zdrowo i na plus :-) życze samych piękności w tej podróży

a co do pomocnych w tym rzeczy to moge zdradzic moj sposób zupełnie niegroźny :-) otóż dobrze wyrobic sobie jakis nawyk na tyle mocno, aby był naszym nawykiem tak na jawie jak i we snie, mowie o jakims małym niegroźnym nawyku, który na jawie kompletnie nic nei zmienia, bo nei jest niemożliwy - np. co jakiś czas próbować wznieść się w powietrze siłą woli - na jawie nie zadziała, ale w śnie owszem (no, zazwyczaj :-) ), i tak oto orientujemy się, że śnimy, co do tego jak później sprawić, by z ekscytacji od razu się nie obudzić, to bardzo prosta metoda - kiedy orientujesz się, że śnisz i czujesz, że zaczynasz się budzić, zró we śnie syzbko coś, co zatrzyma Twoją świadomość w śnie, chodzi o jakies silne doświadczenie czegoś np fizyczne - mój niezawodny sposób rzucenie się szybko na podłogę i energiczne tarcie z calej siły rdłonią o posadzke/ziemie/co jest pod ręką, wtedy zaczynasz odczuwać lekki bół/tarcie w śnie i Twoje zmysły, świadomość, powracają do snu :-) to naprawde proste i naprawde działa właściwie każdorazowo
-
Gość: , 82.160.187.*
2010/12/13 11:15:57
Zdjęcia wspaniałe i napełnione uczuciami. Piękne. Zegraki powracają do łask, wypchniete przez telefony komórkowe ;)


Ile osób tyle opini. Uważam że istnieją różne złe moce, których my ludzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć, a tym bardziej nad nimi zapanować. A otwieramy im drzwi często nieświadomie, myślac że nam nic nie grozi. Lubiłam kiedyś przed snem układać sobie różne historie. Wyobraźnia działała, powstawały miejsca, ludzie, zdarzenia. Wydawało mi się czasem że większość nocy nie przespałam. Przytrafiła mi się taka sytłuacja że obudziłam się o 2 w nocy i długo nie potrafiłam zasnąć. Więc znów ruszyła wyobraźnia, znów w pół śnie. Niestety tym razem odczułam również fizycznie niewytłumaczlane rzeczy. Słyszałam muzykę, jakby miała słuchawki na uszach, tak głośno, że nie znośnie. Z trudem przysunełam ręce do uszu by sprawdzić czy napewno nie mam jakiś słuchawek. Coś zapanowało nad moim ciałem, tak że nie potrafiłam się poruszyć, czułam ból nacisku, zgniecenia, wykręcania rąk. Do tego cały czas wiedziałam że jestem w pokoju, bo widziałm okno, biurko, itd. Widok pokoju zaczeły przecierać czarne smugi, które kiedyś wcześniej miałam we śnie. Długo trwało zanim przyszła noc kiedy zasnełam z poczuciem bezpieczeństwa, że nic mi nie grozi. To udrenka gdy zmęczony organizm pragnie snu, a umysł obwia się co może się zdarzyć.
Myśle że dobre sny są zaproszeniem, że LD jest w porządku i nie ma się czego obawiać, że jest to przyjemne i bardzo ciekawe. Jednak taki miły może być tylko początek, żeby zabrnąć dalej. Później może nie być już tak miło i bezpiecznie, a wycofanie się z tego może być bardzo trudne. Bo kto by chciał zagłębiać sie i studiować coś, co z góry jest niemiłe i niebezpieczne w odczuciach ?
Jednak najczęściej dopóki czegoś niedoświadczymy, nie będziemy potrafili tego do końca zrozumieć. A mamy wolną wolę.
Pozdrawiam. K.
-
2010/12/14 13:09:07
Zachęcam do przeczytania ksiazek Roberta Monroe, daj znac jezeli bedziesz zainteresowana wersjami elektrnicznymi, chetnie przesle!
-
Gość: piegata, *.gliwice.vectranet.pl
2010/12/14 13:12:20
Otóż to, K., wszyscy mamy wolną wolę i we wszechświecie to najprostsza forma.. obrony :-) dobrze zdać sobie sprawe z tego, ze wolna wola to takie uniwersalne prawo wszechświata i ma ogromna moc, jesli cos złego sie przydarza, zwlaszcza w tej niematerialnej sferze przy praktykowaniu i zaglebianiu sie w szeroko pojeta ezoteryke, to czesto nieswiadomie na to przyzwolilismy, a zwykle wystarczy po prostu swiadomie sie nie zgodzic... Popieram Cie K. w tym co piszesz, ja sama również wplątałam się w mase nieprzyjemnych spraw w szczycie mojej fascynacji ezoteryką, jednak byłam wtedy bardzo młodziutka no i coż, niekoniecznie odpowiedzialna - mialam ok 14 lat - rozgrzebywanie, praktykowanie, wnikanie coraz głębiej, doprowadziło do tego ze w mojej glowie pojawiały sie coraz dziwniejsze rzeczy, az w koncu tlyko i wyłącznie myśli samobójcze, ktore sama mnie dziwiły, bo nie mialam konkretnych powodow ktore moglyby wywolywac takie mysli, ale po prostu ta mysl mnie nekała i nie dawała spokoju, bardzo ciezko bylo z tym walczyc, najgorsze było ze miałam takie silne przeczucie ze to nie do konca sa moje mysli, ale mimo to tak ciezko bylo je wyrzucic.. pozbieralam sie, ale sama nie dałabym rady, pomogli mi ludzie o duzo wiekszej wiedzy i doswiadczeniu; z perspektywy dnia dzisiejszego, wcale tego nei żałuje, chociaz stracilam wtedy mase przyjaciol, zaufanie rodzicow, zdrowie - teraz po 10 latach z rodzicami juz sie uklada od dluzszego czasu, prawidziwi pryzjaciele wrocili, a zyskalam wielu nowych dzieki tej historii, zycie mam juz poukladane, a tamto wspominam jako ogromna lekcje od zycia z ktorej naprawde duzo wynoisłam oraz poznalam wspanialych ludzi i doswiadczylam ogromnej dawki niepojetej przeze mnie wczesniej miłości :-)

tak czy inaczej, wiadomo ze sa skrajnosci ZŁE, ale uwazam ze samo LD jest jak najbardziej OK :-) tylko najlepiej, jak juz wspominalam w poprzednim poscie, keidy dochodzi do niego zupelnie spontanicznie (przy pomocy jedynie dziennika snow), te wszystkie techniki jakos mnie nie przekonuja :-) a codzienne LD tez juz nie jest takie fajne
-
Gość: ewa, 81.219.56.*
2010/12/15 01:10:22
świetna ta welurowa koszulka! :) wczoraj właśnie przypadkiem oglądałam te zegarki, fajne i nawet niedrogie (jak na zegarki), poluję już na jakiś kolorowy ;)
-
Gość: jane, *.adsl.inetia.pl
2010/12/17 21:41:42
piękni!
-
Gość: Emeraldeyes, *.gemini.net.pl
2010/12/21 18:19:53
Woww właśnie sobie przypomniałam, że śniłam w dzieciństwie świadomie :D I był to ciągle ten sam sen, w którym mój brat został napadany przez jakichś dresiarzy. Za drugim razem, świadoma tego, że śnię znalazłam w sobie tyle odwagi aby go obronić. Wow jak mogłam o tym zapomnieć :O Dzięki za przypomnienie!