|
Blog > Komentarze do wpisu
Pomalowana lalaKilka godzin, kilkanaście ukłuć, dużo radości, mnóstwo odprężenia. Tak w skrócie mogę nazwać mój mini proces twórczy. Dotychczas moje doświadczenia z igłą i nitką ograniczyły się do jednorazowego wybryku przy skracaniu spódnicy i to by było na tyle. Wychodzę jednak z założenia, że dla chcącego nic trudnego, dlatego też pomaszerowałam do pasmanterii, kupiłam swój własny mini zestaw igieł, dwie nitki, w lumpeksie kilka poszewek i wzięłam się do roboty. A wszystko to dla mojej małej wielkiej radości, którą najczulej noszę w sercu i już nie mogę się doczekąć, kiedy się z nią znów zobaczę.
Pewnie wyląduje w kącie z innymi zabawkami, ale może po latach uśmiechnie się do niej i pomyśli: 'Chociaż chęci miała dobre' ;-) wtorek, 16 grudnia 2008, aifowy
TrackBack
Komentarze
ryfka81
2008/12/17 00:23:05
Wyszło super! Ale cholera, przypomniałaś mi, że od roku obiecuję mojemu trochę większemu "dziecku", że zrobię mu baboka (coś takiego: www.anty-rama.pl/galeria/index.php?manufacturers_id=62&filter_id=42 ). Chyba czas zakasać rękawy :)
2008/12/17 08:41:34
Ryfko, u mnie też się od baboków zaczęło, później szperałam dalej i odnalazłam lalki robione podobną metodą, stąd inspiracja ;-)
2008/12/17 09:50:30
urocza:). Ja do szycia nie mam jakichkolwiek predyspozycji, wiec igly i nitki nawet nie dotykam;)))
Gość: kropka, axd21.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/17 10:20:31
śliczne, aż nie mogę uwierzyć, że samemu da się zrobić coś tak ładnego :)
2008/12/17 13:31:35
Ręcznie robione prezenty są najfajniejsze :) W tym roku większość moich będzie ręcznie robiona :) A laleczka trochę podobna do dotee - jakaś jej daleka kuzynka? Bardzo fajny ten materiał w jasnoniebieskie kwiatuszki.
2008/12/17 21:17:45
Z własnego doświadczenia wiem, że po latach do takich zabawek ma się największy sentyment ;) Fajnie mieć taką siostrę.
2008/12/18 07:49:19
lalka jest urocza, super prezent. tylko ja jako matka mam obsesje malych przedmiotow. jestes pewna, ze ta perelka dobrze sie trzyma? wiesz, ja mam na to spojrzenie inne, bo w domu mam brzdaca i wiem, ze wszystko wedruje do buzi, przy okazji sie biega i moze dojsc do zachlysniecia. Sprawdz dobrze wszystkie te ozdoby. bo jest to super lala i twoja sara bedzie pewnie z nia spala i robila wiele innych rzeczy, wiec musi byc super bezpieczna. :)
2008/12/18 08:33:38
Perełka jest b.mocno przymocowana, ale jeszcze po konsultacjach z mamą ustalę, czy jej nie odciąć ;-)
2008/12/18 09:07:55
Przepiękna laleczka. Ja nie umiem takich robić, nie mam za grosz zręczności w palcach... :-( Podziwiam i zazdroszczę :-) Jakbyś kiedyś przypadkiem chciała mi zrobić prezent, to już wiesz, co bym chciała ;-)
2008/12/18 14:26:52
genialnie Ci to wyszło :) siostra bedzie strasznie zadowolona :)
oj, chyba spełnisz te swoje marzenia o projektowaniu, spełnisz ;) |